DO GÓRY
logo fuss magazyn
wielkie żarciepamiątkiSerce na talerzuKanibalizm

KAZIMIERNIKEJSZYN 2018

| MAKING FUSS

W tegorocznym line-upie znajdują się Grubson, Lao Che, Fisz Emade Tworzywo, Łąki Łan czy Dawid Podsiadło.

PAMIĄTKI

M. Sajnach | MIĘDZY SŁOWAMI

Podczas degustacji smakowej należy płyny przyjmować w niewielkich ilościach, jednocześnie je dotleniając. Przeżuwamy, mieszając językiem, powoli i dokładnie, dzięki czemu można ustalić stopień harmonii. I wartość wspomnienia.

MIĘSO TO MORDERSTWO – KANIBALISTYCZNE FIKSACJE RUGGERO DEODATO

M. Płaza | KĄTEM OKA

Oskar­żony o zamor­do­wa­nie ekipy na pla­nie, znie­na­wi­dzony przez obroń­ców praw zwie­rząt, znany głów­nie ze swo­ich cho­rych wizji z pogra­ni­cza kina gore i survi­val hor­roru. Rug­gero Deodato – praw­dziwy l'enfant ter­ri­ble wło­skiego kina i autor Can­ni­bal Holo­caust (1980), jed­nego z naj­bar­dziej szo­ku­ją­cych fil­mów w histo­rii.

POKOLENIE AWOKADO

K. Nowacka | MIĘDZY INNYMI

To nie jest tekst o mil­le­nial­sach. Uro­dzi­łam się w 1990 roku, nazy­waj­cie moje poko­le­nie wedle życze­nia – nie chcę się z nikim kłó­cić. Ma być o wiel­kim żar­ciu, ale okre­śle­nia foodie też nie lubię, bo za jedze­niem prze­pa­dają pra­wie wszy­scy, więc co to w ogóle zna­czy. Naj­le­piej po pro­stu pamię­tać, że Joey doesn’t share food!

OSTATNIA WIECZERZA

M. Narewska | KĄTEM OKA

Nikt nie wie lepiej niż kobieta, jak przez żołądek dotrzeć do serca – problem w tym, że owo serce może wkrótce przestać bić.

POŻARCI

M. Sobieraj | FELIETON

„Kupu­jemy rze­czy, któ­rych nie potrze­bu­jemy, za pie­nią­dze, któ­rych nie mamy, by zaim­po­no­wać ludziom, któ­rych nie lubimy”. Jak okiem nie się­gnąć – żremy coraz wię­cej, coraz bar­dziej zachłan­nie i mimo że tyle poże­ramy, cho­dzimy cią­gle na gło­dzie.

HISTORIE WIELKIEJ WAGI

M. Stańczyk | MIĘDZY INNYMI

Pow­rót do skle­pów kostiu­mów kąpie­lo­wych zmu­sza do spraw­dza­nia ilo­ści fał­dek, dłu­go­ści roz­stę­pów i powierzchni cel­lu­litu, całego tego ciałka, które w for­mie beach body się nie mie­ści.

SEKS ZAOSTRZA APETYT – FILMOWY EROTYZM DUSZONY NA WOLNYM OGNIU

O. Drewnowska | KĄTEM OKA

Jedze­nie na wiel­kim i małym ekra­nie koja­rzy mi się przede wszyst­kim z wybu­cha­ją­cym wymio­ci­nami żar­ło­kiem, boha­te­rem Sensu życia wg Monty Pythona. To raczej dość obrzy­dliwe przed­sta­wie­nie spo­żyw­czej orgii, koń­czą­cej się wybu­chem dale­kim od speł­nie­nia w eja­ku­la­cyj­nym szale, jest wręcz kwin­te­sen­cją tego, co możemy nazwać kom­pul­syw­nym napy­cha­niem kał­duna: czy to rze­czy­wi­stego, czy meta­fo­rycz­nego.

SERCE NA TALERZU, CZYLI WYPRAWA PO SKŁADNIK IKS

Szamanie w drodze | MIĘDZY INNYMI

Usiądź wygod­nie w pozy­cji odda­ją­cej postawę otwar­to­ści i akcep­ta­cji. Kie­ru­jąc uwagę na poszcze­gólne par­tie ciała, roz­luź­nij mię­śnie. Stopy. Łydki. Uda. Dło­nie i ręce. Mię­śnie brzu­cha i grzbietu. Zwróć uwagę na dozna­nia w oko­li­cach twa­rzy. Na ślinę zbie­ra­jącą się w ustach i ruch zębów. Weź głę­boki oddech. Otwórz usta i … jedz!

PŁOMIENNE NAGIETKI DO MAŚLANEJ BAGIETKI, CZYLI KILKA SŁÓW O KWIATOŻERSTWIE

A. Wieczorowska | FELIETON

Fiołki, inten­sywne na tle bia­łej, lnia­nej sukienki, prze­wią­zano wstążką w kolo­rze spło­wia­łej lawendy. Dłu­gie palce cia­sno opa­sują wstążkę. Dłoń powoli pusz­cza uścisk i kwiaty lądują na biurku, w tuma­nie roz­pry­sku­ją­cej się rosy. Slow motion jak z Hol­ly­wood. Za bukie­tem podąża słom­kowa torba i klu­czyki do zapię­cia do roweru.

JESTEŚ TCHÓRZEM, BOYD!

B. Domagała | KĄTEM OKA

Dra­pieżcy (1999, A. Bird) mogą być przy­kła­dem nie­for­tun­nego tłu­ma­cze­nia tytułu filmu na język pol­ski. Ory­gi­nalne Rave­nous to po pro­stu „wygłod­niały”, co zde­cy­do­wa­nie lepiej oddaje sens tego nie­ty­po­wego hor­roru, posił­ku­ją­cego się cyta­tem z Nietz­schego, pod­la­nego saty­rycz­nym sosem i posia­da­ją­cego motto „Jesteś tym, co jesz”.

PRAWO GŁOSU

M. Sobieraj | MIĘDZY INNYMI

Zróbmy eks­pe­ry­ment. Wyobraź sobie, że lądu­jesz w jakimś egzo­tycz­nym kraju, kul­tu­rze, któ­rej nie znasz, wśród ludzi mówią­cych języ­kiem, któ­rego nie rozu­miesz. Nie wiesz, gdzie jesteś, ale wiesz, że jesteś głodny, zmę­czony, coś cię boli. Spo­ty­kasz tubylca i pró­bu­jesz jakimś spo­so­bem się doga­dać – zapy­tać o sklep z jedze­niem, suchym ubra­niem, swoją loka­li­za­cję, jakiś sza­łas z posła­niem. Jak to zro­bisz?

LUSTERECZKO, POWIEDZ PRZECIE – CZY ONA NA KWASIE, CZY NA OPIECIE?

A. Wieczorowska | FELIETON

Księ­życ odbija się w oknach sto­ją­cej w ciszy na pod­zam­czu karety i czub­kach prze­my­ka­ją­cych po dzie­dzińcu pan­to­fel­ków. Sze­lest sukni mie­sza się z gło­sami zza gru­bych murów zamczy­ska. Rozło­ży­sta sukienka jak nie­bie­ski obłok wta­pia się w ciem­nie­jące niebo.

KICZ I KAMP WE WSPÓŁCZESNYM KINIE POLSKIM

M. Janik | KĄTEM OKA

Pol­ska kul­tura popu­larna coraz chęt­niej przyj­muje kicz, rów­nież z więk­szą swo­bodą bawi się kam­pem, a nawet two­rzy kom­pro­mi­sową hybrydę tych dwóch este­tyk.

PAWLACZ POLSKI. ARCHEOLOGIA MIESZKALNA

A. Meszczyk | MIĘDZY SŁOWAMI

Trudno odse­pa­ro­wać się od sen­ty­men­tal­nych wycie­czek w głąb kra­iny dzie­ciń­stwa. Dla czę­ści arche­olo­gów nostal­gii „daw­niej”, które „było lep­sze”, przy­pada na lata 90., pozo­stali kopią jesz­cze głę­biej, odkry­wa­jąc frag­menty PRL-owskiej rze­czy­wi­sto­ści i two­rząc z nich obiekty kultu.

Ta strona korzysta z plików cookie.