DO GÓRY
logo fuss magazyn
NO PAIN, NO GAMEkilimandżarofitnessroboty

WULKANY. ISLANDZKA OPOWIEŚĆ

M. Urbańska | W DRODZE

Tuż przed kołowaniem na lotnisku w Keflaviku pomyślałam, że dotarłyśmy na Marsa: Islandia z góry wyglądała dosłownie nieziemsko – i jest w tym stwierdzeniu tyle samo zachwytu, co przerażenia. Niezwykle rozległe, pofałdowane tereny przecinała tylko wąska wstążeczka z podniebnej perspektywy wyglądająca jak zmarszczka na chropowatym ciele wyspy.

TRZECIE OKO KONIA TUCZY

A. Wieczorowska | FELIETON

Kra­ków, przy­sta­nek auto­bu­sowy na Ron­dzie Mogil­skim. Samo­chody toczą się powoli jak kolo­rowe zabawki dzie­cięce, a ludzie nawet nie cze­kają już na wynu­rze­nie się od strony ronda więk­szego kształtu, auto­busu. Jest po sie­dem­na­stej. Ktoś kupuje 3 kaj­zerki w budce z pie­czy­wem, ktoś inny czeka na fala­fela.

NUDA

K. Woźniak | FELIETON

MUMINKI SIĘ CIESZĄ, ŻE RYJKA POWIESZĄ,
CZYLI O ANIMOWANYCH TROLLACH, KTÓRE PODBIŁY ŚWIAT (I WCIĄŻ NIE DAJĄ ZA WYGRANĄ)

A. Jaremko | MIĘDZY INNYMI

Okrą­głe, blade oczy i wyszcze­rzone zęby Buki, cięte ripo­sty Małej Mi, filo­zo­fia życia Włó­czy­kija, oscy­lu­jąca gdzieś pomię­dzy hipi­so­stwem a tumi­wi­si­zmem – wszy­scy znamy te feno­meny i wiemy, że „to z Mumin­ków”. Co mamy wtedy na myśli? Książki Tove Jans­son?

ZBRODNIA, BIZNES I GRY KOMPUTEROWE

A. Teodorczyk | MIĘDZY INNYMI

Wyobraź sobie, że wcie­lasz się w rolę detek­tywa, rodem z angiel­skich powie­ści kry­mi­nal­nych. Nie­dawno w tajem­ni­czych oko­licz­no­ściach zagi­nął jeden z lon­dyń­skich biz­nes­me­nów, a jego córka jest prze­ko­nana, że za wszyst­kim stoi któ­ryś z kon­tra­hen­tów rodzin­nej firmy.

ANIMACJA TO ZA MAŁO

D. Marcinek | MIĘDZY INNYMI

Sie­dzisz na obskur­nym mate­racu w małym, cia­snym pokoju z odra­pa­nymi ścia­nami. Masz za to cał­kiem zgrabne nogi, mini i buty na obca­sie. Nagle drzwi otwie­rają się z hukiem, jakiś facet każe ci wyjść na ulicę. Szybko, bez ocią­ga­nia się. Po chwili sto­isz już na chod­niku, ktoś pyta się, „za ile?”, ktoś mówi, że powin­naś sobie zna­leźć lep­sze zaję­cie. Chcesz uciec. Nic prost­szego – wystar­czy zdjąć gogle VR. 

CZESKA BAJKA

M. Brodacka | KĄTEM OKA

Czego możemy dowie­dzieć się o sobie, oglą­da­jąc cze­skie bajki ani­mo­wane? Co mówią nam o kraju, w któ­rym powstały, i o kul­tu­rze, którą komen­tują? Choć prze­zna­czone głów­nie dla dzieci i emi­to­wane w porze wie­czo­rynki, zdo­były popu­lar­ność na całym świe­cie, także – a może zwłasz­cza – wśród doro­słych.

POSADZIĆ BÓL SIEDZENIA

M. Krzysik, A. Prus | MIĘDZY INNYMI

Chcemy zwró­cić uwagę na to, co ciało komu­ni­kuje nam samym. I w jaki spo­sób. Oraz przy­po­mnieć, co umysł poprzez świa­dome zacho­wa­nie może zako­mu­ni­ko­wać ciału.

ZWYCZAJNE ŻYCIE
VS ROTOSKOP

S. Bitka | KĄTEM OKA

Życie świa­dome (2001) Richarda Lin­kla­tera to jeden z tych fil­mów, o któ­rych Brit­ney Spe­ars miała powie­dzieć, że są dziwne i wyma­gają od widza myśle­nia.

FULL KOLOR

| MAKING FUSS

Wystawa grupy artystycznej M37A

JAK POWSTAWAŁY AUTORSKIE ANIMACJE W SZKOLE FILMOWEJ

I. Yoshida | KĄTEM OKA

Ani­ma­tor, podob­nie jak aktor w tra­dy­cyj­nym teatrze bun­raku, ubrany na czarno, jest nie­wi­doczny w zaciem­nio­nym pomiesz­cze­niu. Jest nie­wi­doczny i samotny. Z zewnątrz nie prze­ni­kają żadne nie­po­ko­jące sygnały – jest tylko on i jego dzieło.

ANIMOWANE CINÉMA-VÉRITÉ

Z. Lewandowska | KĄTEM OKA

Na hasło „film doku­mentalny” do głowy przy­cho­dzą nam sko­ja­rze­nia zwią­zane z chę­cią uka­za­nia na ekra­nie prawdy – i to naj­le­piej z wery­styczną pie­czo­ło­wi­to­ścią. Tym­cza­sem doku­ment nie tylko suk­ce­syw­nie odcina się od stra­te­gii prze­kła­da­nia rze­czy­wi­sto­ści na obraz w skali 1:1, ale i wcho­dzi w prze­różne mariaże z innymi rodza­jami fil­mo­wymi.

DISNEY NIE TYLKO DLA DZIECI

P. Zięciak | KĄTEM OKA

Jak przy­stało na przed­sta­wi­cielkę poko­le­nia lat 90., moje dzie­ciń­stwo ukształ­to­wały ani­mo­wane filmy Disneya, które namięt­nie oglą­da­łam z mamą w nowo­huc­kim kinie „Świt”. Wspo­mi­na­jąc póź­niej te nie­dzielne wypady, zasta­na­wia­łam się, czy moja mama aby się nie nudziła.

DUSZA Z NEONU

N. Hennig | MIĘDZY INNYMI

Korale z ludzi. Jeden za dru­gim, nawle­czeni na nie­wi­dzialny sznu­re­czek, lekko się koły­szący na boki. Sen? Majaki? Sur­re­ali­styczny obraz? Nic podob­nego. Zoba­czy­łam je na reali­stycz­nym, repor­ta­żo­wym zdję­ciu w wieku pię­ciu, może sze­ściu lat. Potem dowie­dzia­łam się, że te, jak je wtedy nazwa­łam „korale z ludzi”, to kolejka do sklepu.

BRUM WELCOME TO

K. Nowacka | MIĘDZY INNYMI

„Poznaj­cie się – to moja kole­żanka Kaśka. Mieszka w Bir­min­gham”. W ten spo­sób wie­lo­krot­nie bywa­łam już przed­sta­wiana w towa­rzy­stwie. Odpo­wiedź jest, nie­zmien­nie, nieco dłuż­sza niż imię i uścisk dłoni: „O rany. Okrop­nie przy­kro mi to sły­szeć. Mam nadzieję, że u cie­bie wszystko w porządku”.

Ta strona korzysta z plików cookie.