DO GÓRY

 

jezus_cover.jpg

 

CZY MASZ CHWILĘ,
ABY POROZMAWIAĆ O JEZUSIE?

Z BOŻEJ ŁASKI TOMASZKATARZYNA DOMŻALSKA
kreska.jpg

Po­wie­trze pach­nia­ło sło­no. Ro­le­ta za­sła­nia­ła obrzy­dli­we słoń­ce. Po­ran­ny prysz­nic był jak ża­den in­ny – za­ciem­nio­ny, do­tkli­wy, przy­tła­cza­ją­cy, bez­kre­sny. Ch­lo­ro­wa­na wo­da świę­co­na otu­la­ła wszyst­kie nie­do­sko­na­ło­ści cia­ła, nie­ustę­pli­wie ob­na­ża­jąc za sze­ro­kie bio­dra, wy­sko­lio­zo­wa­ne pro­fi­le, czasz­kę wcze­sne­go ne­an­der­tal­czy­ka. Każ­da se­kun­da przy­bli­ża­ła che­micz­ną za­paść.

Pu­ka­nie do drzwi prze­ry­wa amok. W po­tar­ga­nym przez fa­le ręcz­ni­ku, z wy­sty­li­zo­wa­ną jed­ną rę­ką fry­zu­rą zmo­kłe­go go­łę­bia wy­nu­rza się, prze­pa­saw­szy wie­lo­ko­lo­ro­wy ręcz­nik na mo­dłę rzym­skie­go se­na­to­ra. Szyb­kim ru­chem otwie­ra wro­ta. Po­ran­ny stan sku­tecz­nie za­kłó­ca prze­kaz przy­pad­ko­wych go­ści. Wśród ster­ty grzecz­no­ścio­wych fra­ze­sów, po­dej­rza­nych uśmiesz­ków i wy­pa­sto­wa­nych bu­tów, po­ja­wia się świa­teł­ko:

- Czy masz chwi­lę, aby po­roz­ma­wiać o Je­zu­sie?

Dziw­nym po­dry­gom na pro­gu to­wa­rzy­szył elek­tro­nicz­ny dźwięk. Jak­by lo­kal­ny May­day na wy­cie­racz­ce. Wśród su­per­mar­ke­to­wych wóz­ków, czar­nych skrzy­nek roz­bi­tych sa­mo­lo­tów oraz cza­so­pism z fo­to­szop­nię­tą Ma­ry­ją na okład­ce sta­li oni. W za­sa­dzie nie wia­do­mo kto. Lu­dzie z in­nej epo­ki – stro­jem, za­cho­wa­niem. Gło­sem dzie­wi­czym, wsty­dli­wym, przy­chla­sto­wo-kon­fe­sjo­na­ło­wym za­chę­ca­ją do wspól­nej eks­plo­ra­cji i we­wnętrz­ne­go wzro­stu two­jej wia­ry.


offroad.jpg


Jest w tym ja­kaś ad­re­na­li­na, aby pier­dol­nąć Je­ho­wym drzwia­mi z hu­kiem. Tym ra­zem by­ło jed­nak ina­czej – drzwi za­mknę­ły się lek­ko, a w szcze­li­nie krył się po­że­gnal­ny, mi­ło­sier­ny uśmiech. Za­pra­sza­ją­cy do roz­mo­wy, ale uprze­dzo­ny do te­ma­tu. Bez bły­sku ju­pi­te­rów i re­dak­to­rów pu­del­ka, ale jak­by pe­łen ma­łe­go gwiaz­do­rze­nia w roz­pły­wie nad za­in­te­re­so­wa­niem in­nych.

Ży­je­my w faj­nych cza­sach. Nie prze­pa­dam za tym przy­miot­ni­kiem, ale „faj­ny” do­brze okre­śla na­szą obec­ną rze­czy­wi­stość. Łą­czy w so­bie luz, sa­mo­re­ali­za­cję, pew­ną roz­ryw­ko­wą podnie­tę po­łą­czo­ną z głęb­szą per­cep­cją. A cza­sy są faj­ne głów­nie dla­te­go, że moż­na so­bie być świad­kiem Je­ho­wy tak po pro­stu. Trosz­kę mi­mo wszyst­ko prze­śla­do­wa­nym i wy­szy­dza­nym, ale wol­nym w swo­ich po­su­nię­ciach, funk­cjo­nu­ją­cym w spo­łe­czeń­stwie.

I wszy­scy je­ste­śmy ta­cy je­ho­wi. Ta­cy po­za sche­ma­tem. Każ­dy z nas ma w so­bie ja­kieś po­je­bań­stwo, któ­re skry­wa­my przed świa­tem. Kie­dy tyl­ko za­my­ka­ją się drzwi, czu­je­my się bez­piecz­ni, nikt nas nie wi­dzi. To wte­dy je­ste­śmy tak cu­dow­ni jak na Fa­ce­bo­oku. Bez­tro­scy, sza­le­ni, wy­je­my na­szym bez­gło­sem ra­zem z Ade­le. Gdy­by tak się tyl­ko da­ło przy lu­dziach. Mo­że zo­ba­czy­li­by w nas coś wię­cej niż two­ry z ki­jem w du­pie. Nu­dzia­rzy i pa­lan­tów.

Cza­sy są do­bre z wie­lu po­wo­dów, rów­nież tych oby­cza­jo­wych. Daw­na roz­wią­złość sta­ła się nor­mą. Lu­dzie w na­szym krę­gu kul­tu­ro­wym zmą­drze­li. Po­zwo­li­li so­bie na przy­jem­ność i dzi­ki, nie­zo­bo­wią­zu­ją­cy seks. An­ty­kon­cep­cję, ślu­by z mu­zuł­ma­na­mi, pe­da­łów na uli­cach, sa­mot­ne mat­ki z dzieć­mi, trans­we­sty­tów w Sej­mie, dys­ku­sje o rzy­ga­niu i wy­pa­da­ją­cym je­li­cie w te­le­wi­zji śnia­da­nio­wej. To kie­dyś by­ło nie do po­my­śle­nia. Tak jak ko­bie­ty w spodniach i po­za kuch­nią.

Mi­mo ca­łe­go roz­trop­ne­go po­stę­pu, któ­ry wy­zwo­lił tak wie­lu z nas z bez­sen­sow­nych ogra­ni­czeń, cią­gle je­ste­śmy je­ho­wi. Jed­ne ogra­ni­cze­nia zmie­ni­ły się w in­ne. Jak kie­dyś su­ro­wo za­bro­nio­ne by­ło mał­żeń­skie ob­co­wa­nie z mu­rzy­nem, to te­raz w su­mie wy­pa­da­ło­by za nie­go wyjść. Bez te­go ży­cie jest ja­kieś ta­kie ni­ja­kie, bez wy­ra­zu. Wy­so­ka oby­czaj­ność zo­sta­ła za­stą­pio­na przez no­we ra­my wła­śnie nie­szczę­snej „faj­no­ści”, jak­kol­wiek by­śmy jej nie de­fi­nio­wa­li.

Przez faj­ność cięż­ko jest być po­za sche­ma­tem. Bo wszyst­ko co faj­ne, zo­sta­ło już zro­bio­ne. Osią­gnię­te. Ubra­ne. Wszy­scy Twoi zna­jo­mi już tam by­li, wi­dzie­li, zro­bi­li. Dzie­sięć lat przed to­bą. Prze­spa­łeś hip­ste­rów. Prze­spa­łeś im­pre­zy z or­gia­mi. Prze­spa­łeś no­we­go iPho­ne­’a. Nie masz pro­jek­tów, nie by­wasz. Nie ma cię. I jesz­cze te ża­ło­sne dwa laj­ki na fej­sie. Przy każ­dym po­ście. A je­den od ma­my.

kreska.jpg

cytat.jpg

Ży­je­my w faj­nych cza­sach. Nie prze­pa­dam za tym przy­miot­ni­kiem, ale „faj­ny” do­brze okre­śla na­szą obec­ną rze­czy­wi­stość. Łą­czy w so­bie luz, sa­mo­re­ali­za­cję, pew­ną roz­ryw­ko­wą podnie­tę po­łą­czo­ną z głęb­szą per­cep­cją.


Zrób coś ze so­bą. Wyjdź za mu­rzy­na.

Cza­sy post­mo­der­ni­stycz­ne opie­ra­ją się na trzech fi­la­rach: mu­sisz być ład­ny, mu­sisz się du­żo ru­chać i być bo­ga­tym. Ja­kaś tam in­te­li­gen­cja jest opcjo­nal­na, no chy­ba że by­wasz i aspi­ru­jesz do hau­te so­ci­été. Wte­dy przy­da­ło­by się wy­po­wie­dzieć raz na ja­kiś czas o no­wej sztu­ce, wy­da­rze­niu i książ­ce. Ale od cze­go jest in­ter­net. Je­że­li bra­ku­je ci cho­ciaż jed­ne­go z tych fi­la­rów, to je­steś je­ho­wy. I bę­dziesz cho­dził po do­mach z ulot­ką o tym, ja­ki je­steś da­rem­ny.

Co dziw­ne, więk­szość z nas jest po­za tym sche­ma­tem. Pra­wie zu­peł­nie off ro­ad. W bie­gu, w te­re­nie, w dzi­kiej ła­pan­ce trzech zło­tych fi­la­rów. W kul­tu­ro­wej pusz­czy.

Jed­nak jest też ta dru­ga stro­na. Mniej faj­na. To ta­kie uj­ście ca­łej śmie­tan­ki. Brud­ne, wsta­ją­ce do pra­cy ra­no, kle­pią­ce na kla­wia­tu­rze osiem go­dzin. A po­tem żrą­ce tu­czą­ce świń­stwa pod koł­drą. Tro­chę aspi­ru­ją­ce, tro­chę wy­stra­szo­ne, tro­chę sa­me i po­zo­sta­wio­ne. Bar­dzo je­ho­we, do bó­lu sche­ma­tycz­ne w swo­ich ży­ciach, niesche­ma­tycz­ne w gło­wach. Z rzad­ka z do­brym po­my­słem, ale z uprzej­mo­ścią. W akom­pa­nia­men­cie do­brej mu­zy­ki. Z ze­ro­wy­mi szan­sa­mi na wyj­ście za mu­rzy­na.

I co ma­my ro­bić? Obec­na kul­tu­ra ma tak roz­my­te gra­ni­ce. Nikt już nie wie, ja­kie są je­go ro­le. A na­tu­rą czło­wie­ka jest to, że kie­dy da mu się zu­peł­nie wol­ny wy­bór, to gu­bi się w oce­anie moż­li­wo­ści. Czy chcę być je­ho­wy, czy faj­ny, z mu­rzy­nem za rę­kę i bling-bling za win­klem? Zu­peł­nie nie­sche­ma­tycz­nie. Do­bra wia­do­mość jest jed­nak ta­ka, że te­raz ma­my ca­łe ży­cie, aby to od­kryć. Już nie ro­dzi­my się rol­ni­kiem, li­sto­no­szem, gierm­kiem, słu­żą­cym, da­mą na tro­nie. Te­raz ma­my czas na wy­cho­dze­nie ze sche­ma­tu, aby wejść w swój wła­sny sche­mat. Te­raz mo­że­my.musująca tabletka.png

 

kreska.jpg

Z BOŻEJ ŁASKI TOMASZ
Wielbiciel języka i komunikacji, szczęściem pederasta. Stara­ się spoglądać na życie pod różnymi kątami, lubi labirynty i gładki plastik. Myśli obrazami, najwięcej komunikuje podprogowo.

KATARZYNA DOMŻALSKA
Absolwentka kierunku Projektowanie Graficzne na ASP we Wrocławiu (2012). Na co dzień zajmuję się projektowaniem graficznym, ilustracją oraz animacją. Laureatka licznych konkursów. Obecnie freelancer.

Posted by ipiwiqiimomir on
http://20mg-cheapesttadalafil.com/ - 20mg-cheapesttadalafil.com.ankor 20mg-cheapesttadalafil.com.ankor http://20mg-cheapesttadalafil.com/
Posted by akaiixijosol on
http://20mg-cheapesttadalafil.com/ - 20mg-cheapesttadalafil.com.ankor 20mg-cheapesttadalafil.com.ankor http://20mg-cheapesttadalafil.com/
Posted by eaotunim on
http://20mg-cheapesttadalafil.com/ - 20mg-cheapesttadalafil.com.ankor 20mg-cheapesttadalafil.com.ankor http://20mg-cheapesttadalafil.com/
Posted by owfutoewuxej on
http://20mg-cheapesttadalafil.com/ - 20mg-cheapesttadalafil.com.ankor 20mg-cheapesttadalafil.com.ankor http://20mg-cheapesttadalafil.com/
Posted by ayufawab on
http://20mg-cheapesttadalafil.com/ - 20mg-cheapesttadalafil.com.ankor 20mg-cheapesttadalafil.com.ankor http://20mg-cheapesttadalafil.com/
Posted by ibthoyuniqe on
http://20mg-cheapesttadalafil.com/ - 20mg-cheapesttadalafil.com.ankor 20mg-cheapesttadalafil.com.ankor http://20mg-cheapesttadalafil.com/
Posted by otoyibut on
http://20mg-cheapesttadalafil.com/ - 20mg-cheapesttadalafil.com.ankor 20mg-cheapesttadalafil.com.ankor http://20mg-cheapesttadalafil.com/
Leave a Reply



(Your email will not be publicly displayed.)


Captcha Code

Click the image to see another captcha.


Ta strona korzysta z plików cookie.