DO GÓRY
logo fuss magazyn

LUSTERECZKO, POWIEDZ PRZECIE – CZY ONA NA KWASIE, CZY NA OPIECIE?

A. Wieczorowska | FELIETON

Księ­życ odbija się w oknach sto­ją­cej w ciszy na pod­zam­czu karety i czub­kach prze­my­ka­ją­cych po dzie­dzińcu pan­to­fel­ków. Sze­lest sukni mie­sza się z gło­sami zza gru­bych murów zamczy­ska. Rozło­ży­sta sukienka jak nie­bie­ski obłok wta­pia się w ciem­nie­jące niebo.

PYTANIE NA ZAKŁOPOTANIE

K. Łuczyńska | FELIETON

Piszę ten tekst w spo­rym napię­ciu. Ner­wowo spo­glą­dam na wyło­żony nijaką wykła­dziną kory­tarz przez szparę w drzwiach. Cze­kam na prze­su­wa­jące się cie­nie, ciche puka­nie i nie­po­ko­jące odgłosy. I zapła­kane dzieci, poka­zu­jące się od czasu do czasu w progu mojego pokoju. Praca wycho­wawcy nie jest łatwa, jed­nak to nie dzie­cięce smutki i tęsk­noty są naj­trud­niej­szą czę­ścią tego typu wyjaz­dów. Naj­więk­sze pal­pi­ta­cje serca i ner­wowe poce­nie się rąk wywo­łu­ją… zada­wane pyta­nia.

KINO NA SMYCZY

M. Urbańska | FELIETON

Ludz­kość dzieli się na dwie kate­go­rie: na tych, któ­rzy fina­łową scenę Śnia­da­nia u Tif­fa­ny­’ego (1961, B. Edwards) czy­tają jako roman­tyczne unie­sie­nie Audrey Hep­burn w obję­ciach swo­jego kochanka, i na tych, co widzą w tym radość z odna­le­zie­nia wygna­nego wcze­śniej Kota. Tych dru­gich jest wcale nie­mało, stąd nie tylko inter­ne­towa popu­lar­ność czwo­ro­no­gów, ale i wysyp adre­so­wa­nych do ich miło­śni­ków fil­mów.

PROBLEMY ALTERNATYWY

E. Wójcik | FELIETON

Kul­turę alter­na­tywną w bar­dzo sze­ro­kim uję­ciu można rozu­mieć jako kul­turę nie­ofi­cjalną, nie­po­partą żad­nym insty­tu­cjo­nal­nym zaple­czem, nie­jako uzu­peł­nia­jącą main­stream. Alter­na­tywne może być podej­ście do życia, zdro­wia, reli­gii, poli­tyki. Alter­na­tywne mogą być kino, lite­ra­tura czy muzyka; to w defi­ni­cji tej ostat­niej zacho­dzą obec­nie ważne zmiany.

O ROBIENIU RZECZY BEZ POSIADANIA RZECZY

A. Sowa | FELIETON

Nigdy nie robi­łam pla­nów i posta­no­wień z oka­zji Nowego Roku. Nie ze względu na wąt­pie­nie w to, że uda mi się ich dotrzy­mać, albo z braku ambi­cji. Wręcz prze­ciw­nie, wyda­wało mi się, że przez cały rok można pod­jąć się zmiany swo­jego życia i – nawet w mikro­skali – ni­gdy nie cze­ka­łam do ponie­działku z roz­po­czę­ciem cze­go­kol­wiek.

Ta strona korzysta z plików cookie.