DO GÓRY

 

fuss_127_dziewcząt_brzezinka_cover.jpg

NUMER 15 (6) GRUDZIEŃ 2015 | "NA ZACHODZIE BEZ ZMIAN?"


127 DZIEWCZĄT PANA AKIMOTO

SZYMON DANEK | MAGDALENA BRZEZINKA
kreska.jpg

Yasu­shi Aki­moto, rocz­nik ’58, jadał chleb z nie­jed­nego pieca. Tek­ściarz, pro­du­cent pro­gra­mów tele­wi­zyj­nych, reży­ser, sce­na­rzy­sta i wykła­dowca Kyoto Uni­ver­sity of Art and Design żyły złota poszu­ki­wał długo. Kiedy jed­nak po czter­dzie­stce udało mu się wpro­wa­dzić w życie plan o stwo­rze­niu grupy wokal­nej będą­cej (dosłow­nie) na wycią­gnię­cie ręki każ­dego fana, zapewne sam nie spo­dzie­wał się suk­cesu, który mie­rzony będzie w set­kach milio­nów dola­rów i rekor­dach Guin­nessa, m.in. dla naj­licz­niej­szego zespołu popo­wego. W ciągu dzie­się­ciu lat od pierw­szego prze­słu­cha­nia do skro­jo­nej według jego pomy­słu girl group Aki­moto stał się Mida­sem japoń­skiego show-biznesu i hege­mo­nem j-popu. Triumf woli puco­ło­wa­tego oku­lar­nika przy­brał twarz lolitki w szkol­nym mun­durku, upa­ko­wa­nej z ponad setką kole­ża­nek do popo­wego bul­do­żera o reje­stra­cji AKB48.

W sierp­niu tego roku AKB48 wydały swój ostatni dotych­czas sin­giel, Hal­lo­ween Night. Krą­żek dotarł na pierw­sze miej­sce japoń­skiej listy sprze­daży płyt Ori­con, znaj­du­jąc w ciągu tygo­dnia ponad milion nabyw­ców. W momen­cie, gdy sprze­daż sin­gli w postaci CD wydaje się wspo­mnie­niem, taki wynik może zaska­ki­wać. Dla AKB48 to jed­nak osią­gnię­cie na porządku dzien­nym. Dziew­częta Aki­moto kon­ty­nu­ują obec­nie nie­prze­rwany, naj­dłuż­szy w histo­rii japoń­skiej muzyki, trend best­sel­le­ro­wej sprze­daży sin­gli. Od początku 2011 roku każdy z 22 wyda­nych od tej pory sin­gli zespołu sprze­dany został w licz­bie prze­kra­cza­jącej milion fizycz­nych kopii. Do tej pory żad­nemu innemu japoń­skiemu arty­ście nie udała się ta sztuka. Jak jed­nak doszło do tego, że horda czę­sto prze­cięt­nie wyglą­da­ją­cych i śred­nio uta­len­to­wa­nych dziew­cząt stała się punk­tem odnie­sie­nia w japoń­skiej popkul­tu­rze?

fuss_127_dziewcząt_brzezinka.jpgPoczątki AKB48 były skromne. Pierw­szy casting do grupy odbył się w 2005 roku i wyło­nił 24 przy­szłe człon­ki­nie racz­ku­ją­cego zespołu. W ciągu dzie­się­ciu kolej­nych lat grupa roz­ro­sła się dość znacz­nie, prze­kra­cza­jąc począt­kowo zało­żoną liczbę 48 człon­kiń. We wrze­śniu 2015 roku w skład grupy wcho­dziło już 127 ido­lek. To liczba zupeł­nie nie­zro­zu­miała dla zachod­niego odbiorcy, pozwa­la­jąca jed­nak na efek­tywne dzia­ła­nie przed­się­wzię­cia. Podzie­lony na „teamy” skład funk­cjo­nuje w sys­te­mie rota­cyj­nym. Część ido­lek wystę­puje na żywo w AKB48 The­atre w tokij­skiej Aki­ha­ba­rze, od któ­rej wywo­dzi się nazwa zespołu. Inne „teamy” repre­zen­tują grupę w mediach, a pozo­stałe kon­cer­tują w kraju i za gra­nicą. Jed­no­cze­śnie pod okiem Aki­moto tre­no­wane są przy­szłe gwiazdki zespołu, zastę­pu­jące regu­lar­nie opusz­cza­jące sze­regi grupy idolki, czę­sto wybie­ra­jące solową karierę.

Zna­mien­nym jest, że sama muzyka wydaje się naj­mniej inte­re­su­ją­cym aspek­tem AKB48. Zespół nie wyróż­nia się bowiem niczym wśród innych j-popo­wych girls­ban­dów. Utwory grupy cha­rak­te­ry­zują się pro­stą struk­turą i zde­cy­do­wa­nym hookiem, nie­skom­pli­ko­wa­nymi i chwy­tli­wymi, sacha­ry­no­wymi melo­diami i czę­sto do znu­dze­nia powta­rza­nym refre­nem, w któ­rym dziew­częce gło­siki zle­wają się w jeden. Muzyczny kon­ser­wa­tyzm pro­du­ku­ją­cego utwory grupy Aki­moto uchro­nił zespół od flirtu z wszech­obecną dziś EDM – elek­tro­niczną muzyką taneczną . Czy to w skocz­nych szla­gie­rach, czy w dość mono­ton­nych bal­la­dach, dziew­czyny roz­pra­wiają o speł­nio­nych i niespeł­nio­nych miłost­kach, cza­sach zabawy i momen­tach smutku, nasto­let­nich pro­ble­mach i momen­tach zwy­kłego, codzien­nego szczę­ścia.


Mdłe, prze­sło­dzone kom­po­zy­cje zespołu życia nabie­rają dzięki rów­nie ener­ge­tycz­nym, co kiczo­wa­tym tele­dy­skom. To one sta­no­wią speł­nie­nie fan­ta­zji męskich sym­pa­ty­ków zespołu. W sztan­da­ro­wym kli­pie do Heavy Rota­tion dziew­czyny ubrane w skąpą bie­li­znę barasz­kują w mon­stru­al­nych roz­mia­rów sypialni. Boha­terki, w duchu sio­strza­nej miło­ści, biją się na poduszki, łasko­czą, biorą wspólną kąpiel, przy­tu­lają i skła­dają poca­łunki w usta. W tym cza­sie oko kamery niby przy­pad­kowo przy­gląda się ich odsło­nię­tym nogom i poślad­kom. Obo­wiąz­kowy ele­ment kli­pów AKB48 sta­nowi syn­ch­ro­niczny, infan­tylny układ taneczny. Nikt jed­nak nie udaje, że o taniec w tym wszyst­kim cho­dzi. To bowiem naiwna ero­tyka sta­nowi jeden ze zna­ków roz­po­znaw­czych zespołu. I choć zachod­niego odbiorcę raczej roz­śmie­szy, niż roz­grzeje, w kon­ser­wa­tyw­nej oby­cza­jowo Japo­nii otwarta roz­wią­złość w tele­dy­sku pierw­szo­li­go­wej gwiazdy pop z pew­no­ścią nie zosta­łaby pozy­tyw­nie ode­brana.

Sztan­da­ro­wym ele­mentem wide­ogra­fii zespołu są wyda­wane pra­wie każ­dego lata waka­cyjne sin­gle, zawsze okra­szone pla­żo­wym tele­dy­skiem. Inte­gralną część wydaw­nic­twa sta­nowi kupon do gło­so­wa­nia na ulu­bioną człon­ki­nię zespołu, dzięki czemu waka­cyjne sin­gle AKB48 cie­szą się naj­więk­szą popu­lar­no­ścią pośród całej dys­ko­gra­fii zespołu – wydany w 2012 roku Say­onara Crawl roz­szedł się w pra­wie dwu­mi­lio­no­wym nakła­dzie. W tele­dy­sku do pio­senki poże­gna­niu z krau­lem towa­rzy­szą nie­zręczne pląsy i czu­ło­ści w stro­jach kąpie­lo­wych, tym razem na tle tro­pi­kal­nych plaż Oki­nawy. Audio­wi­zu­alną „twór­czość” AKB48 nie­rzadko postrzega się jako skrajny prze­jaw pły­ci­zny i bez­tre­ścio­wo­ści kul­tury maso­wej. Można jed­nak podejść do niej w mniej kry­tyczny spo­sób – trak­tu­jąc jako pochwałę bez­tro­ski, zabawy i mło­dzieńczej przy­jaźni, ekwi­wa­lent kolo­ro­wego, naszpry­co­wa­nego kon­ser­wan­tami, obez­wład­nia­jąco słod­kiego deseru.

Klu­cza do nie­słab­ną­cej popu­lar­no­ści AKB48 nie sta­nowi raczej pozba­wiona polotu muzyka, lecz stra­te­gia mar­ke­tin­gowa, bar­dzo pre­cy­zyj­nie żeru­jąca na pra­gnie­niach zago­rza­łych fanów dziew­cząt. Ter­min otaku – subkul­tury obse­syj­nej fascy­na­cji – przedarł się do zachod­niej świa­do­mo­ści kilka lat temu. Pier­wot­nie odno­szący się do fana­ty­ków mangi i anime, z cza­sem roz­pięty został na inne sfery kul­tury popu­lar­nej i nie tylko. AKB48 z łatwo­ścią udało się zawład­nąć świa­do­mo­ścią wota, pasjo­nu­ją­cych się ido­lami popkul­tury. Wota kolek­cjo­nują wszystko, co zwią­zane z ich ulu­bień­cami – płyty, pla­katy, gadżety, auto­grafy itp. Co cie­kawe, zna­czącą ilość wiel­bi­cieli zespołu sta­no­wią męż­czyźni w śred­nim wieku, powo­do­wani zapewne czymś mię­dzy fascy­na­cją fry­wolną mło­do­ścią a miło­ścią rodzi­ciel­ską. Fana­ty­kom zespołu Aki­moto zaofe­ro­wał coś bez­cen­nego – poczu­cie wpływu na losy grupy. Bez­cen­no­ści tej nie należy trak­to­wać zbyt dosłow­nie, wymaga ona bowiem nie­ma­łych nakła­dów finan­so­wych.

fuss_127_dziewcząt_brzezinka2.jpg

Fani AKB48 otrzy­mali bowiem fra­pu­jącą moż­li­wość prze­śle­dze­nia drogi, jaką prze­były uczest­niczki przed­się­wzię­cia, od czę­sto zahu­ka­nych nasto­la­tek do gwiazd show-biznesu. Zda­jąc sobie sprawę, iż każdy z nich trzy­mać będzie kciuki za tą, którą uważa za naj­uro­kliw­szą, pro­du­cent posta­nowił zaofe­ro­wać wiel­bi­cie­lom moż­li­wość decy­do­wa­nia o pozy­cji każ­dej z nich w zespole. W związku z dużą ilo­ścią człon­kiń, nie wszyst­kie z nich są w sta­nie uczest­ni­czyć w sesjach nagra­nio­wych, wystę­po­wać w tele­dy­skach i mediach. O tym, które staną się twa­rzami zespołu w danym okre­sie, decy­dują powszechne wybory. Do każ­dego z tzw. elec­tion sin­gles dołą­czony zostaje kupon do gło­so­wa­nia na ulu­bioną gwiazdkę AKB48. Te z dziew­czyn, które uzy­skają naj­więk­szą liczbę gło­sów, for­mują pierw­szą ligę zespołu, a naj­po­pu­lar­niej­sza z nich roz­ko­szo­wać się będzie m.in. cen­tralną pozy­cją w ukła­dach tanecz­nych i na okład­kach płyt. Ilość kupo­nów nade­sła­nych przez fana jest nie­ogra­ni­czona, a w samym tylko 2013 roku zare­je­stro­wano ponad 2,6 mln waż­nych kart do gło­so­wa­nia. Przed kil­koma laty japoń­skie media obie­gła infor­ma­cja o wota, który by wes­przeć pozy­cję swo­jej idolki zaku­pił 5000 egzem­pla­rzy sin­gla. Wydał na ten cel rów­no­war­tość trzy­stu jede­na­stu tysięcy dola­rów, co pod­sy­ciło podej­rze­nia o nie­for­mal­nym spon­so­ringu czę­ści człon­kiń zespołu. Wie­czór wybor­czy AKB48 trans­mi­to­wany jest przez naj­więk­sze tele­wi­zje Japo­nii, gro­ma­dząc przed tele­wi­zo­rami miliony widzów. Gra toczy się bowiem o wysoką stawkę – zwy­cięż­czy­nie sta­nowić będą crème de la crème japoń­skiego show-biznesu, a prze­grane zado­wo­lić będą musiały się tłem. Do płyt zespołu dołą­czane bywają rów­nież zapro­sze­nia na hand-sha­king events, na któ­rych fani podać mogą rękę wybra­nej z dziew­cząt i zamie­nić z nią słowo. Nie bez powodu AKB48 nazy­wany bywa zespo­łem „na wycią­gnię­cie ręki”. Wła­śnie ta dostęp­ność sta­nowi jeden z głów­nych powo­dów popu­lar­no­ści girls­bandu Aki­moto.

Pomimo skali sławy i uwiel­bie­nia, trud­nych do zro­zu­mie­nia zachod­niemu odbiorcy, życie japoń­skich ido­lek nie zawsze usłane jest różami. Choć w tele­dy­skach dziew­częta z AKB48 czule pie­lę­gnują dziew­częcą przy­jaźń, przy­spie­sza­jąc tym bicie serca ich męskich zwo­len­ni­ków, swoje wła­sne, praw­dziwe żądze trzy­mać muszą na wyjąt­kowo krót­kiej smy­czy. Wize­ru­nek zespołu oparty na mie­szance dzie­wi­czej czy­sto­ści i infan­tyl­nej ero­tyki bru­tal­nie starł się z real­nymi pra­gnie­niami mło­dej kobiety, kiedy gwiazda zespołu – Minami Mine­gi­shi – zszar­gała swą repu­ta­cję nie­wy­ba­czal­nym występ­kiem.

Stycz­nio­wego poranka 2013 roku 19-letni czło­nek boys­bandu GENERATIONS sfo­to­gra­fo­wany został, gdy wymy­kał się z miesz­ka­nia 20-let­niej Mine­gi­shi. Wszystko wska­zy­wało na to, że mło­dzi idole spę­dzili ze sobą noc. Szo­ku­jąca infor­ma­cja szybko prze­do­stała się do mediów, wywo­łu­jąc ogólne poru­sze­nie i nie­smak wśród fanów, nara­ża­jąc gwiazdkę na srogi gniew mana­ge­mentu zespołu. Kon­trakty pod­pi­sy­wane przez idoli j-popu i k-popu na­dal bar­dzo czę­sto zawie­rają klau­zulę o zaka­zie rand­ko­wa­nia i wcho­dze­nia w zwią­zek w trak­cie obo­wią­zy­wa­nia umowy. I choć z cza­sem zakaz ten może zostać znie­siony, znane są przy­padki gwiazd dale­ko­wschod­niego popu, które w wieku ponad 30 lat na­dal nie mogły wikłać się w roman­tyczne rela­cje. Choć, jak można się domy­ślić, reguła ta zapewne łamana jest nagmin­nie, Mine­gi­shi przy­ła­pana została na gorą­cym uczynku. Jej reak­cja na to nie­for­tunne wyda­rze­nie obie­gła świat. W opu­bli­ko­wa­nym w inter­ne­cie nagra­niu, uprzed­nio wła­sno­ręcz­nie zgo­liw­szy swoje dłu­gie włosy, upa­dła idolka ze łzami w oczach prze­pra­szała za „hańbę”, jakiej się dopu­ściła. Roz­dzie­ra­jące serce i upo­ka­rza­jące wideo obej­rzały miliony, co nie popra­wiło jed­nak sytu­acji pio­sen­karki. W odpo­wie­dzi na skan­dal zde­gra­do­wana została ona do pozy­cji tre­nu­ją­cej, którą obej­mują dziew­częta dopiero przy­go­to­wy­wane do przy­szłej kariery. Pół roku póź­niej przy­wró­cona została w szranki zespołu, zaufa­nia wielu zdra­dzo­nych fanów nie udało jej się jed­nak odzy­skać.

Przy­pa­dek Mine­gi­shi potwier­dził, jak bar­dzo odre­al­niony od rze­czy­wi­sto­ści, lecz sku­teczny mar­ke­tin­gowo jest wize­ru­nek kre­owany przez mana­ge­ment AKB48. Dając się przy­ła­pać z kochan­kiem, dziew­czyna zaprze­czyła nie­pi­sa­nej zasa­dzie „wyłącz­no­ści” człon­kiń AKB48 w sto­sunku do fanów. Stała się „towa­rem z dru­giej ręki”, nie­war­tym sym­pa­tii i odda­nia na nią gło­sów w wybo­rach. Nie sta­nowiła już speł­nie­nia fan­ta­zji fana o nale­żą­cej tylko do niego i na niego tylko cze­ka­ją­cej idolce. Gra­nica mię­dzy dzie­wicą a wywłoką oka­zała się w tym wypadku wyjąt­kowo cienka, a skan­dal z pew­no­ścią zmniej­szył zyski czer­pane od fanów dziew­czyny.

Poli­tyka „gwiazd na wycią­gnię­cie ręki”, for­so­wana przez ste­ru­ją­cego zespo­łem Aki­moto, po raz kolejny pod­dana została pod dys­ku­sję, gdy w poło­wie 2014 roku dwie z pio­sen­ka­rek AKB48 stały się celem maka­brycz­nego ataku. Pod­czas jed­nego z hand-sha­king events 24-letni Satoru Umeta rzu­cił się na Rinę Kawaei i Annę Iriy­ama, zada­jąc im rany skła­daną, 50-cen­ty­me­trową piłą do papieru. Pio­sen­kar­kom udało się ujść z życiem, odnio­sły jed­nak obra­że­nia głowy, ramion i zła­ma­nia rąk. Bezro­botny męż­czy­zna argu­men­to­wał atak fru­stra­cją wyni­kłą z nie­moż­no­ści zna­le­zie­nia pracy. Ska­zany został na 6 lat wię­zie­nia. Z cza­sem hand-sha­king events wzno­wiono. Widmo ataku zapewne strau­ma­ty­zo­wało nasto­let­nie pio­sen­karki, jed­nak posta­wie­nie muru mię­dzy zespo­łem a jego słu­cha­czami zaprze­czy­łoby fun­da­men­towi jego wize­runku, co z kolei wpły­nąć mogłoby nega­tyw­nie na popu­lar­ność AKB48. Strze­żone przez 350 ochro­nia­rzy, wykry­wa­cze metali i oddzie­lone od reszty świata barier­kami, pio­sen­karki powró­ciły jak gdyby ni­gdy nic, by raz jesz­cze uści­snąć dło­nie swych naj­wier­niej­szych fanów.

fuss_127_dziewcząt_brzezinka3.jpgCzy to znaczne skró­ce­nie dystansu mię­dzy ido­lem a fanem, sta­no­wiące magnes przy­cią­ga­jący zain­te­re­so­wa­nie, nie sta­nowi jed­nak zupeł­nego zaprze­cze­nia sys­temu gwiaz­dor­skiego? Wszak jed­nym z głów­nych wyznacz­ni­ków rela­cji idol-fan jest nie­wi­doczna i w grun­cie rze­czy nie­prze­kra­czalna bariera dzie­ląca cele­brytę od zwy­kłego śmier­tel­nika. Naru­sze­nie tej gra­nicy odziera przedmiot zain­te­re­so­wa­nia z nimbu tajem­nicy. Gdy doj­dzie do tego brak szcze­gól­nego talentu, idol staje się po pro­stu czło­wie­kiem, któ­rego sława może wydać się nie­uza­sad­niona, a uwiel­bie­nie ocie­rać o śmiesz­ność. Być może jest to już jed­nak podej­ście zupeł­nie prze­sta­rzałe? Być może dzi­siej­sza publika pra­gnie kibi­co­wać wła­śnie posta­ciom, z któ­rymi może się utoż­sa­miać i któ­rych może dotknąć? Nasto­lat­kom, tak jak w przy­padku AKB48, które może i nie potra­fią pro­fe­sjo­nal­nie tań­czyć czy śpie­wać, ale które dzięki cięż­kiej pracy i swo­jemu zaan­ga­żo­wa­niu są w sta­nie speł­nić swoje marze­nia o sła­wie. Dale­kim od ide­ału, popeł­nia­ją­cym błędy anty-idol­kom, które za porywy serca i łama­nie zasad prze­pra­szają ze łzami w oczach. Innymi słowy – praw­dzi­wym oso­bom, które napad­nięte krwa­wić będą praw­dziwą, ludzką krwią.

Show-bizne­so­wych ambi­cji Aki­moto nie ogra­ni­czył do AKB48. Wraz z nie­bo­tycz­nym suk­ce­sem zespołu, który do tej pory wydał 41 sin­gli i 6 albu­mów, japoń­ska scena zalana została bazu­ją­cymi na best­sel­le­ro­wym modelu gru­pami sio­strza­nymi. Dziś fani j-popu wybie­rać więc mogą pomię­dzy SKE48 (49 człon­kiń), NMB48 (53) i HKT48 (37), a kolejna – NGT48 – zade­biu­tuje pod koniec 2015 roku. Każdy z zespo­łów posiada scenę kon­cer­tową, odpo­wied­nio w Sakae, Nim­bie, Haka­cie i Nii­ga­cie oraz swój wła­sny reper­tuar, któ­rym ter­ro­ry­zuje japoń­skie listy prze­bo­jów. Zagra­niczni fani cie­szyć się mogą także wystę­pami JKT48 w Jakar­cie i SNH48 w Szan­ghaju, wyko­nu­ją­cymi pio­senki AKB48 w lokal­nych języ­kach. Dodat­kowo funk­cję ofi­cjal­nego „rywala” AKB48 w Japo­nii od 2011 roku pełni Nogi­za­ka46. Wszyst­kie z zespo­łów funk­cjo­nują pod skrzy­dłami Aki­moto. W kwiet­niu 2015 roku na jed­nej ze stron inter­ne­to­wych opu­bli­ko­wana została infor­ma­cja, iż Yasu­shi Aki­moto posta­nowił sta­nąć do rywa­li­za­cji ze swo­imi pod­opiecz­nymi z AKB48. 58-latek roz­po­cząć miał tre­ningi, by w przy­szło­ści stać się jedną z gwiaz­dek zespołu, mając nadzieję na zdo­by­cie tym sym­pa­tii fanów. Choć kurio­zalna infor­ma­cja oka­zała się pri­ma­apri­li­so­wym żar­tem, nie wywo­łała więk­szego szoku. Stało się jasne, że po upły­nię­ciu dekady od zało­że­nia zespołu, w przy­padku AKB48 nic nie jest na tyle dziwne, by nie mogło oka­zać się prawdą.

MUST SEE:

1.Heavy Rota­tion (Na Repe­acie). Opus magnum i naj­po­pu­lar­niej­szy utwór zespołu. Nad­po­bu­dliwa, fru­stru­jąco chwy­tliwa waria­cja na temat „bub­ble­gum popu”. AKB48 w pigułce.

2.Sakura no Shiori (Zakładka z Kwiatu Wiśni). Nie­win­nie piękna bal­lada o wcho­dze­niu w doro­słość. Wzru­sza­jąca poetyc­kim tek­stem, chó­ralna i odmienna od reszty reper­tuaru zespołu. AKB48 u progu wiel­kiej popu­lar­no­ści.

3.Say­onara Crawl (pl. Żegnaj Kraulu). Zaw­sty­dza­jąco kiczo­wata oda do lata. Feeria barw, roz­ne­gli­żo­wane pla­żo­wiczki i muzyka rodem z kosz­maru kry­tyka. Naj­więk­szy best­sel­ler girls­bandu.

4.Koisuru For­tune Cookie (Cia­steczko z Wróżbą Miło­sną). Flash-mob w wyko­na­niu AKB48. Człon­ki­nie zespołu wraz z bli­sko czte­roma tysią­cami sta­ty­stów ule­gają uro­kowi disco na uli­cach Fuku­oki.musująca tabletka.png

 

kreska.jpg

SZYMON DANEK

Dziecko popkultury, miłośnik filmu, japońskiej elektroniki, ucieczek w naturę i dobrego jedzenia w dużych ilościach. Do swojego panteonu zalicza electropopowe trio Perfume, Nigellę Lawson i Hayao Miyazakiego. W snach przemierza świat jako trener Pokémon.

MAGDALENA BRZEZINKA

Stu­dentka pro­jek­to­wa­nia gra­ficz­nego na Aka­de­mii Sztuk Pięk­nych w Kato­wi­cach oraz edu­ka­cji arty­stycz­nej na Uni­wer­sy­te­cie Ślą­skim w Cie­szy­nie, która two­rzy ilu­stra­cje w każ­dej wol­nej chwili (nawet pod­czas oglą­da­nia fil­mów).

Ta strona korzysta z plików cookie.