DO GÓRY

 

kajetan_cover.png

 

OCALENI W 2040 ROKU

MARYSIA MUCHA KAJETAN VON KAZANOWSKY
kreska.jpg

Oca­le­ni to oso­by, któ­re prze­ży­ły mo­le­sto­wa­nie, w tym nad­uży­cia sek­su­al­ne ze stro­ny osób du­chow­nych. Obec­nie w Pol­sce ich co­ming outy me­dial­ne są rzad­ko­ścią, po­dob­nie jak pro­ce­sy są­do­we prze­ciw­ko ich opraw­com. W prze­ci­wień­stwie do Oca­lo­nych zza oce­anu, nie otrzy­mu­ją oni żad­nych fi­nan­so­wych od­szko­do­wań od in­sty­tu­cji, któ­re ukry­wa­ły ich opraw­ców. Czę­sto zresz­tą nie ma­ją od­wa­gi na­wet się ujaw­nić, bo­jąc się re­ak­cji oto­cze­nia, w któ­rym agre­sor sta­no­wi pew­ne­go ro­dza­ju au­to­ry­tet, cho­ciaż­by dla spo­łecz­no­ści lo­kal­nej – jak np. ksiądz, biz­nes­men czy po­li­tyk – a cza­sa­mi wręcz jest to po­wa­ża­ny w ro­dzi­nie męż­czy­zna, wu­jek lub oj­ciec. Ale to się zmie­ni. Wra­ca­my do przy­szło­ści, 25 lat póź­niej, na mię­dzy­na­ro­do­wą kon­fe­ren­cję SNAP: Oca­le­ni są sil­ni!

Wra­cam do przy­szło­ści

Wy­star­czy­ło wsiąść na po­cząt­ku sierp­nia do Bo­ein­ga 747 re­la­cji Am­ster­dam-Chi­ca­go. Ten ogrom­ny sa­mo­lot li­nii KLM prze­wo­ził oko­ło 500 pa­sa­że­rów, w tym sio­stry za­kon­ne, mu­zuł­ma­nów z 5 żo­na­mi, gó­ra­li pod­ha­lań­skich, Afry­kańczyków, Azja­tów, dzie­ci w pie­lu­chach i nas – Oca­lo­nych.


kajetan2_tekst.pngKie­dy le­cisz do USA, mu­sisz przejść przez kil­ka bra­mek kon­tro­l­nych. Przed pierw­szą z nich wi­dzia­łam tyl­ko set­ki ob­cych twa­rzy z róż­nych kul­tur i klas spo­łecz­nych. Wszy­scy by­li spię­ci, znie­cier­pli­wie­ni, ob­ser­wu­ją­cy. Po od­sta­niu go­dzi­ny w ko­lej­kach i przej­ściu przez lot­ni­sko­wy la­bi­rynt, na tych sa­mych twa­rzach ma­lo­wał się już wy­raz ulgi. Tak jak­by naj­gor­sze by­ło już za na­mi – te­raz wy­star­czy tyl­ko wsiąść do sa­mo­lo­tu i prze­le­cieć Atlan­tyk. Cze­ka­li­śmy tam wszy­scy na otwar­cie rę­ka­wa, zin­te­gro­wa­ni ze so­bą zna­jo­mo­ścią ję­zy­ka an­giel­skie­go. Afry­ka, Eu­ro­pa i Azja mia­ły za mo­ment zo­stać w ty­le. Nie tyl­ko fi­zycz­nie, ale też men­tal­nie: wy­znaw­czy­nie Al­la­ha po­ka­zy­wa­ły twa­rze, sio­stry za­kon­ne uśmie­cha­ły się do Azja­tów, nie­miec­kie dzie­ci roz­śmie­sza­ły Fran­cu­zów.

Nie wiem, czy po­zo­sta­li tez wra­ca­li do przy­szło­ści. Wte­dy od­nio­słam wra­że­nie, że to ja­kiś je­den wiel­ki exo­dus, że le­ci z na­mi ca­ły świat, że wszy­scy chcą zrzu­cić z sie­bie cię­żar hi­dża­bów – tak ma­te­rial­nych, jak i du­cho­wych.

Polonia w Chicago

W Wietrz­nym Mie­ście spo­tka­li­śmy Po­la­ków. Ta­kich sa­mych jak my, tyl­ko... 25 lat póź­niej. Je­den z nich no­sił na szyi du­ży krzyż i de­kla­ro­wał swo­je przy­wią­za­nie do, jak to mó­wił, „pol­skich war­to­ści ka­to­lic­ki­ch”, co wca­le nie wy­klu­cza­ło się z gło­so­wa­niem na par­tię Ja­nu­sza Pa­li­ko­ta. Śmiał się też, że kie­dyś lu­dzie są­dzi­li, że od by­cia to­le­ran­cyj­nym moż­na zo­stać np. ho­mo­sek­su­ali­stą.

"Tak, zde­cy­do­wa­nie je­stem w in­nym wy­mia­rze" – my­śla­łam so­bie.

kreska.jpg

cytat.jpg

Oso­bom, któ­re 20 lat te­mu wy­je­cha­ły z na­sze­go kra­ju, Pol­ska już za­wsze ko­ja­rzyć się bę­dzie na za­sa­dzie pa­trio­tycz­ne­go sen­ty­men­tu z chrze­ści­jań­stwem i Woj­ty­łą.

Ste­re­oty­py na te­mat chi­ca­gow­skiej Po­lo­nii ja­ko ul­tra­kon­ser­wa­tyw­nej oka­za­ły się krzyw­dzą­ce. I choć fak­tycz­nie, pra­wie wszy­scy Po­la­cy, któ­rych spo­tka­łam pod­czas mo­je­go wy­jaz­du, wspo­mi­na­li o tym, jak waż­na jest dla nich pa­mięć o JPII czy też spo­tka­nia z pol­skim księ­dzem, to w żad­nym wy­pad­ku nie przy­po­mi­na­li oni „ty­po­wych mo­he­ró­w”, a swo­ją otwar­tość ide­olo­gicz­ną usku­tecz­nia­li każ­de­go dnia. W koń­cu ży­ją w mul­ti­kul­tu­ro­wej, kil­ku­mi­lio­no­wej aglo­me­ra­cji, gdzie nie ma miej­sca na ra­sizm, sek­sizm czy ho­mo­fo­bię. Po pro­stu oso­bom, któ­re 20 lat te­mu wy­je­cha­ły z na­sze­go kra­ju, Pol­ska już za­wsze ko­ja­rzyć się bę­dzie na za­sa­dzie pa­trio­tycz­ne­go sen­ty­men­tu z chrze­ści­jań­stwem i Woj­ty­łą. Jed­nak wy­do­sta­li się z za­ścian­ko­wej men­tal­no­ści, co mo­że nam rów­nież uda się za 25 lat?

Mię­dzy­na­ro­do­wa kon­fe­ren­cja SNAP

Głów­nym ce­lem mo­je­go wy­jaz­du nie by­ło jed­nak spo­tka­nie z Po­lo­nią, ale z li­de­ra­mi SNAP (naj­więk­szej na świe­cie or­ga­ni­za­cji, któ­ra po­ma­ga lu­dziom mo­le­sto­wa­nym przez du­chow­nych), któ­rzy z oka­zji 25-le­cia dzia­łal­no­ści zor­ga­ni­zo­wa­li mię­dzy­na­ro­do­wą kon­fe­ren­cję. Pole­ciałam tam ja­ko li­der­ka SNAP Po­land na ich spe­cjal­ne za­pro­sze­nie.

kajetan3_tekst.pngKon­fe­ren­cja tr­wa­ła 3 dni, a każ­dy z nich zło­żo­ny był z wy­kła­dów, warsz­ta­tów oraz ne­twor­kin­gu. Pierw­sze­go dnia, przed roz­po­czę­ciem głów­ne­go pa­ne­lu kon­gre­su, uczest­ni­czy­łam w spo­tka­niu li­de­rów SNAP z ca­łe­go świa­ta. Z więk­szo­ści kon­ty­nen­tów przy­je­cha­ły oso­by, któ­re pro­wa­dzą gru­py wspar­cia dla Oca­lo­nych w swo­im re­gio­nie lub or­ga­ni­zu­ją róż­ne dzia­ła­nia od­dol­ne. Pod­czas spo­tka­nia usły­sza­łam świa­dec­twa Oca­lo­nych – mó­wi­li­śmy o naj­bar­dziej prze­ło­mo­wych wy­da­rze­niach w na­szym ży­ciu, po­zna­łam za­sa­dy pro­wa­dze­nia grup sa­mo­po­mo­co­wych dla ofiar mo­le­sto­wa­nia, na­uczy­łam się za­sad po­stę­po­wa­nia z do­ro­sły­mi ofia­ra­mi nad­użyć sek­su­al­nych i w koń­cu – do­wie­dzia­łam się, co to zna­czy być li­de­rem lo­kal­nym i z ja­ki­mi wy­zwa­nia­mi łą­czy się ta pra­ca.

Kie­dy na mów­ni­cę za­raz po ate­iście wy­cho­dzi­ła oso­ba du­chow­na, wie­dzia­łam, że to nie jest Pol­ska an­no do­mi­ni 2014: otwar­tość świa­to­po­glą­do­wa, to­le­ran­cja wo­bec cu­dzych po­glą­dów, brak zło­śli­wo­ści. Choć z per­spek­ty­wy kra­ju pa­lo­nych tęcz nie wy­da­je się to ta­kie pro­ste – wspa­nia­ła współ­pra­ca w ce­lu ochro­ny praw dziec­ka i Oca­lo­nych. Ta róż­no­rod­ność i plu­ra­lizm nie by­ły źró­dłem kłót­ni i nie prze­szka­dza­ły w dia­lo­gu.

Na za­koń­cze­nie dru­gie­go dnia kon­fe­ren­cji pre­ze­ska SNAP, Bar­ba­ra Bla­ine, w po­ru­sza­ją­cy spo­sób opo­wia­da­ła o 25 la­tach dzia­łal­no­ści swo­jej or­ga­ni­za­cji, któ­ra obec­nie zrze­sza ty­sią­ce lu­dzi na ca­łym świe­cie, lecz po­cząt­ki jej ist­nie­nia nie by­ły ła­twe. Przy­po­mi­na­ły… obec­ną pol­ską rze­czy­wi­stość! Bla­ine wra­ca­ła jed­nak do tych wspo­mnień z sen­ty­men­tem – jak gdy­by stan nie­to­le­ran­cji, igno­ran­cji i hi­po­kry­zji od­szedł już daw­no w nie­pa­mięć.

Nie­ste­ty, w Pol­sce cią­gle ży­je­my mię­dzy dwo­ma zwal­cza­ją­cy­mi się obo­za­mi. Ksiądz od­pra­wia­ją­cy mszę w tę­czo­wej stu­le i po­pie­ra­ją­cy pra­wa mniej­szo­ści? An­ty­kle­ry­kał przy­jaź­nią­cy się z księ­dzem? W Pol­sce to wszyst­ko jest cią­gle nie do po­my­śle­nia, a ma miej­sce za Oce­anem – choć wy­ma­ga­ło to lat pra­cy i edu­ka­cji spo­łecz­nej. A prze­cież na po­cząt­ku swo­jej dzia­łal­no­ści SNAP spo­ty­kał się z pro­ble­ma­mi po­dob­ny­mi do tych w Pol­sce.

Naj­bar­dziej za­pa­dła mi w pa­mięć pre­zen­ta­cja Bry­tyj­czy­ka, Pe­te Saun­der­sa, fun­da­to­ra je­dy­nej rzą­do­wej or­ga­ni­za­cji nio­są­cej po­moc Oca­lo­nym – NAPAC (Na­tio­nal As­so­cia­tion for Pe­ople Abu­sed in Child­cho­od), mo­le­sto­wa­ne­go w dzie­ciństwie przez człon­ków ro­dzi­ny i na­uczy­cie­li, w tym przez dwóch je­zu­itów. Pe­te był jed­ną z tych osób, któ­ra w czerw­cu br. spo­tka­ły się na pry­wat­nej au­dien­cji z pa­pie­żem Fran­cisz­kiem. To spo­tka­nie zo­sta­ło moc­no skry­ty­ko­wa­ne przez Oca­lo­nych z ca­łe­go świa­ta ja­ko czy­sto PR-owe po­su­nię­cie. Mnie też tak się wy­da­wa­ło. Jed­nak kie­dy Pe­te wy­tłu­ma­czył, że dla nie­go, prak­ty­ku­ją­ce­go ka­to­li­ka, ta­kie spo­tka­nie to ogrom­ne wy­róż­nie­nie, któ­re da­ło mu ener­gię do po­ma­ga­nia in­nym Oca­lo­nym, zro­zu­mia­łam, że do­ce­niać na­le­ży na­wet sym­bo­licz­ne ge­sty ze stro­ny Ko­ścio­ła.


kajetan_tekst.pngA je­śli w Pol­sce to się nie uda?

Nie mam pew­no­ści – mo­że ja­kiś czar­ny cha­rak­ter (i pi­szę to bez pod­tek­stów) prze­mie­ści się w cza­sie i po­krzy­żu­je nam pla­ny? Obec­nie ta­ki­mi czar­nymi cha­rak­terami, czę­sto nie­świa­do­mie, je­ste­śmy my sa­mi: al­bo cał­ko­wi­cie igno­ru­jąc pro­ble­my dzie­ci, al­bo wręcz prze­ciw­nie – sie­jąc nie­na­wiść w sto­sun­ku do wszyst­kich księ­ży. Wie­rzę jed­nak w lu­dzi i w to, że w kra­ju nad Wi­słą też uda się osią­gnąć to, co wi­dzia­łam w Chi­ca­go.

Naj­pięk­niej­sza sen­ten­cja, któ­rą usły­sza­łam pod­czas kon­fe­ren­cji brzmia­ła: „je­śli chce­cie iść szyb­ko – idź­cie sa­mi, ale je­śli chce­cie zajść da­le­ko – idź­cie ra­ze­m”. Je­śli tyl­ko bę­dzie­my się in­te­gro­wać, krok po kro­ku zmie­ni­my pra­wo, sto­pień je­go eg­ze­kwo­wa­nia oraz pol­ską men­tal­ność.

W kwe­stiach praw­nych na­le­ży wy­dłu­żyć okres przedaw­nia­nia się prze­stępstw na tle sek­su­al­nym oraz podnieść wiek przy­zwo­le­nia. Na­le­ży za­dbać, aby tzw. au­to­ry­te­ty otrzy­my­wa­ły ta­kie sa­me ka­ry, jak prze­cięt­ny Ko­wal­ski. W koń­cu mu­si­my edu­ko­wać spo­łe­czeń­stwo i me­dia oraz zrze­szać się i dzia­łać ra­zem! Mam na­dzie­ję, że Ty rów­nież nam pomo­żesz. Go­to­wi na wspól­ną po­dróż do przy­szło­ści?


kreska.jpg

MARYSIA MUCHA
Od po­nad ro­ku za­an­ga­żo­wa­na w dzia­ła­nia na rzecz ofiar nad­użyć sek­su­al­nych, czło­nek za­rzą­du or­ga­ni­za­cji na rzecz ofiar księ­ży, wspó­łor­ga­ni­za­tor pierw­szej w Pol­sce kon­fe­ren­cji na te­mat pe­do­fi­lii kle­ry­kal­nej w Pol­sce, uczest­nicz­ka pa­ne­li dys­ku­syj­nych na rzecz świec­kie­go pań­stwa, obec­nie jed­na z li­de­rek dwu­ję­zycz­nej fun­da­cji Oca­le­ni | Po­lish Su­rvi­vors. Ab­so­le­went­ka UAM w Po­zna­niu. Pry­wat­nie ma­ma 5-let­nie­go Ol­ka.

KAJETAN VON KAZANOWSKY
Ab­sol­went pro­jek­to­wa­nia ubio­ru, spę­dza­ją­cy wol­ne chwi­le ry­su­jąc przy kom­pu­te­rze. pie­przo­ny es­te­ta, za­chwy­ca­ją­cy się każ­dym od­stęp­stwem od nor­my, oraz fa­na­tyk mu­zy­ki, wy­da­ją­cy ostat­ni grosz na ko­lej­ną pły­tę.

Komentarze






Captcha Code

Click the image to see another captcha.

Ta strona korzysta z plików cookie.