DO GÓRY

 

fuss_rytm muzyki_domzalska_cover.jpg

NUMER 23 (3) CZERWIEC 2017 | "FEEL THE RHYTHM"


RYTM MUZYKI, RYTM RYTUAŁU

ŁUKASZ KRAJ | KATARZYNA DOMŻALSKA

Otaczająca nas rzeczywistość jest przeniknięta rytuałami. Dziś tak wypowiadamy to słowo jednym tchem z całą gamą określeń: teatr, misterium czy sacrum, jak i opisujemy powtarzalne elementy naszej codzienności. Jak to jest, że to samo słowo oznaczać może ustalony sposób wykonywania codziennych czynności, ale i reguły największych chrześcijańskich obrzędów? Czy w takim razie powtarzalność prostych gestów uświęca je i w niepojęty sposób przenosi do sfery sacrum?

Rytmiczność i cykliczność to dwie z podstawowych cech rytuału. Ale charakteryzują one także inne obszary naszego życia, o których zgoła nie myślimy zwykle w kategorii obrzędu. Tym, na co czekamy co roku, są na przykład… festiwale, zazwyczaj wielkie wydarzenia o sporym znaczeniu dla uczestników, gromadzące przez lata swoich wiernych fanów. Jednak sam fakt, że powtarzają się one w równych odstępach czasowych, jeszcze nie uprawnia do wskazywania ich podobieństwa do sakralnych rytuałów. Są jednak wśród festiwali takie, których organizatorzy nie kryją obrzędowych inspiracji. Jeden z nich to Misteria Paschalia, którego 14. edycja odbyła się niedawno. Nie byłoby nadużyciem nazwanie go – dosłownie – świętem muzyki i to świętem wyjątkowym. Na czym polega ta wyjątkowość?

PRZESTRZEŃ
Zimny krakowski Kazimierz. Jest późno, ciemno, dość cicho, bezlitosny chłód tegorocznego kwietnia zagonił potencjalnych spacerowiczów do ciepłych i miękkich kawiarni. Ale w mroku po wąskich uliczkach, wzdłuż murów i ścian kamienic, przemykają postaci – pojedynczo, parami, w niewielkich grupkach. Zmierzają w stronę gotyckiej bazyliki, by po chwili przejść przez ciężkie, ciemne drzwi i zniknąć we wnętrzu średniowiecznego budynku.

Zimny Kościół Bożego Ciała. Półmrok, kilka lamp dyskretnie oświetla ołtarz, ten złoci się pysznie. Nie ma wątpliwości – to on stanowi serce świątyni, to na nim odbędzie się Misterium. W ciemnościach ludzkie głowy zwrócone w stronę jedynego dysponenta światła w budynku poruszają się nerwowo w oczekiwaniu. Kościół jest miejscem szczególnym, bo pomyślanym jako przestrzeń święta i przez to sankcjonującym świętość tego, co się wewnątrz niego odbywa. Na co czekają w niecierpliwości członkowie tej wspólnoty? Na nabożeństwo? Na obrzęd? Na cud…? Kiedy cisza zmienia się w pierwsze tony barokowej muzyki, nieruchome powietrze kamiennych murów napełnia się brzmieniem, ledwie wyczuwalną, lecz przejmującą wibracją dźwięku. Dźwięk jest przecież ruchem – zastygła przestrzeń ożywia się i ulega odnowieniu niczym poprzez powtórzenie ofiary w pierwotnych wierzeniach.

CZAS
I tak jest co roku. Rytm lat wyznacza częstotliwość Misteriów, podobnie jak przez wieki i tysiąclecia wyznaczał powtarzalność Dionizji czy Sobótki. Obok uświęconych miejsc – kościołów, ale i sal koncertowych, auli – coroczność jest kolejnym czynnikiem zapewniającym ciągłość i rytualizację wydarzenia. Właściwie wszystkie festiwale odbywają się w tym samym rytmie, powtarzane co rok. Oczywiście o organizacji festiwalu w takich odstępach czasowych decydują względy użytkowe, ale takie zrytmizowanie uwypukla także jego quasi-sakralny wymiar, sprawia, że zmienia się on w święto.

W przypadku koncertów Misteriów Paschaliów wątek religijny, rytualny wybrzmiewa szczególnie. Po pierwsze – z powodu programowego odwoływania się do sfery religijnej zarówno przez nazwę, jak i przez synchronizowanie terminu z katolickim Wielkim Tygodniem. Mamy więc w tym przypadku do czynienia nie tylko z kosmicznym porządkiem czasu, ale i z porządkiem religijnym, uzależniającym wydarzenie artystyczne od wydarzeń metafizycznych. Po drugie – ze względu na muzykę.

fuss_rytm muzyki_domzalska.jpg

MUZYKA, KREACJA, AKTUALIZACJA
Muzyka w ludzkiej świadomości miała zawsze status wyjątkowy i spośród wszystkich sztuk to właśnie jej najczęściej nadawano (i wciąż się nadaje!) charakter nie tylko estetyczny, ale i transcendentny. Jak każda aktywność artystyczna, muzyka jest kreacją, a postawę twórczą przyjmuje zarówno kompozytor, jak i wykonawca, reinterpretujący, aktualizujący w czasie abstrakcyjną strukturę. I właśnie to konkretyzowanie na nowo pozaczasowego wzorca zapisanego w partyturze jest tutaj źródłem sakralnego przeżycia. Muzyczne misterium może zaistnieć tylko w obecności słuchacza. Wspólnota takich odbiorców zbiera się co rok, by wysłuchać dzieł, których sensem jest bycie odegranym – ponieważ każde wykonanie kompozycji nosi w sobie również pierwiastek odtwórczy, jest powtórzeniem. Ta dwoista natura wykonawstwa na scenie może być określona jako „stworzenie na nowo”, wykorzystujące charakterystyczne dla rytuałów reaktualizację przeszłości oraz cykliczne powtórzenie.

Uczestnictwo w muzyce kojarzy się z uczestnictwem w rytuale, szczególnie gdy mamy do czynienia z kontekstem tak otwarcie odwołującym się do sfery sakralnej. Ale i sama natura tej sztuki skłania do takich porównań, co widać w niezliczonych koncepcjach estetycznych i filozoficznych. Muzyka opowiada o tym, czego nie da się wyrazić słowami, jak chcieli symboliści, albo o najgłębszych, najbardziej przejmujących przeżyciach wewnętrznych, jak uważał Jean Jacques Rousseau; jest wyrazicielką Nietzscheańskiego tragicznego mitu życia bądź narzędziem stworzenia świata za pomocą harmonii i proporcji u Pitagorejczyków. Idee te mocno wrosły w kulturę i dziś jeszcze odnajdujemy ich ślady – tak w literaturze, jak i w powszechnym przekonaniu. Ciekawe jest zresztą, że słowo „adept”, tak często określające ucznia w szkole muzycznej, odnosi się jednocześnie do posiadacza tajemnej wiedzy.

ELITARNOŚĆ I WSPÓLNOTA
Elitarność środowiska muzyków, tych pośredników między światem odbiorcy a światem sztuki, nie wyklucza wspólnototwórczego charakteru festiwalu. Oczekiwane i powtarzane co rok wydarzenie gromadzi wokół siebie stałą i wierną grupę miłośników, pomiędzy którymi wytwarza się specyficzna więź. Zanim zabrzmią pierwsze dźwięki, uczestnicy święta muzyki spotykają się, pozdrawiają, uśmiechają. Rozpoznają. Łączy ich muzyka, ten wyjątkowy obszar życia, w którym udział pozwala na pozawerbalne porozumienie wtajemniczonych. Misteria Paschalia, festiwal o renomie ponadnarodowej, jest zarazem istotny dla społeczności lokalnej.

Po skończonym obrzędzie koncertu jego uczestnicy rozchodzą się, nazywając swoje uczucia „przeżyciem estetycznym” albo „kacem pofestiwalowym”, ale do domów wracają odmienieni, niosąc znamię muzyki. Czy poznają się po tym znamieniu, gdy znowu zbiorą się, by uczestniczyć w wyjątkowych, uświęconych uroczystościach sztuki? To okaże się, gdy czas zatoczy koło, a przyszłoroczny misteryjny tydzień cudów przyniesie ze sobą świąteczny cykl spotkań z tajemnicą muzyki.musująca tabletka.png

kreska.jpg

ŁUKASZ KRAJ
Wesoły stu­dent filo­lo­gii pol­skiej na Uni­wer­sy­te­cie Jagiel­loń­skim. Chciał zostać muzy­kiem, ale wybrał książki. Jak typowy polo­ni­sta - ma skłon­no­ści do zachwytu nad wszyst­kim, a w szcze­gól­no­ści nad popkul­turą, nok­tur­nami Cho­pina i powie­ściami Masłow­skiej.

KATARZYNA DOMŻALSKA
Absolwentka kierunku Projektowanie Graficzne na ASP we Wrocławiu (2012). Na co dzień zajmuje się projektowaniem graficznym, ilustracją oraz animacją. Laureatka licznych konkursów. Obecnie freelancer.


Ta strona korzysta z plików cookie.