W dobie technokratyzmu, cyfryzacji, mass mediów, komunikacji internetowej i obłędnej zawartości mediów społecznościowych, na które to zjawiska reaguje także sztuka współczesna, statyczny dwuwymiarowy obraz uchodzi niemalże za formę zapomnianą.
Palenie, powiedział kiedyś lewicowy egzystencjalista, to symbol destruktywnego poznawania świata. Kilka lat temu antytytoniowa krucjata nad Sekwaną zabrała mu papierosa, którego ćmił namiętnie na starym plakacie. Piekło to inni i Photoshop, powiedziałby dzisiaj.