Gdyby przeanalizować szczegółowo życie jednostki ludzkiej, mogłoby się okazać, że 2/3 zajmuje w nim czekanie. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele czasu zajmuje nam bycie „pomiędzy”. Czekania nie odczuwa się bowiem wyraźnie, jeśli nie jest ono bezczynne.
Postanowiłam celowo nie umieszczać w tytule terminu ,,bioart’’, by zamanifestować jego hermetyzujący i spłycający charakter. Wyznacza on bowiem rodzaj szufladki (z zamknięciem w której sama zmagam się od pewnego czasu), mieszczącej w sobie artystyczne działania na życiu.
Od dłuższego czasu pracuję z owadami. Okazały się one bowiem jednym z ciekawszych abiektów. Już sama dychotomia między pojęciami „owada” a „robaka” stanowi interesujący temat obserwacji.