Zwierzęta w serialach pojawiają się stosunkowo rzadko. I mam tutaj na myśli te domowe, ulubieńców, którym nadaje się imiona i które zamieszkują z bohaterami, dzieląc z nimi radości, smutki i czas ekranowy.
W popkulturze roi się od narracji zabierających w przyszłość. Nieważne, jak piękny wydaje się świat jutra – pod lakierowaną powierzchnią nauki czai się zło.