Nasz kraj może pochwalić się swoim własnym „challengem”, który nie ma nic wspólnego z oblewaniem się lodowatą wodą i wpłacaniem pieniędzy na cele charytatywne.
Co można robić w mieście, jeśli nie chce się zwiedzać kościołów albo nieprzebranej ilości klubów karaoke?
Coraz większa liczba korporacji chce budować obraz organizacji odpowiedzialnych społecznie i zaangażowanych w rozwój kultury. Dlatego też decydują się na bliższy kontakt ze sztuką – kosztowne obrazy stanowią unikalną wizytówkę firmy, dodając prestiżu i budując wizerunek.